Uroda - Kosmetyki | Makijaż | Pielęgnacja i zabiegi | Porady | Polecane artykuły | Uroda
Moda - Bielizna | Moda damska | Moda dziecięca | Moda męska | Trendy | Moda
Dziecko - Ciąża i poród | Małe dziecko | Niemowlę | Porady i wychowanie | Zdrowie
Inne - Life style | Milość i seks | Po godzinach | Ślub i wesele | Sklep fryzjerski

Przygotowania do ślubu kojarzą się z totalnym chaosem i ogromny stresem. Wśród tego rozgardiaszu jest jednak kilka przyjemności. Wybór sukni ślubnej to dla panny młodej najważniejszy punkt na liście sprawunków. Jak wybrać tą jedyną?
Oczywiście do przymiarki sukni pobiegnie tabun pomocników. Mama, teściowa, babcie, ciotki… wszystkie będą chciały wybrać suknie, która (ich zdaniem) jest najpiękniejsza. Może nawet tatuś się dołączy, żeby zadbać o utratę zawartości swojego portfela. Pamiętaj jednak, że to Twój dzień i powinnaś czuć się i wyglądać wyjątkowo. Nie musisz spełniać zachcianek rodziny. Wybrać suknię, bo Twoja mama takiej nie miała i chce, abyś Ty miała wszystko – to nie jest najlepsza recepta.
Nie szata zdobi człowieka, lecz może czynić cuda. Sama doskonale wiesz, co chciałabyś ukryć, a co pokazać. Fasony sukni pozwalają na takie sztuczki – wystarczy odpowiednio je dobrać. Nie każda z nas chce wyglądać jak kula śnieżna czy beza. Styliści prześcigają się w coraz to oryginalniejszych i odważniejszych wersjach tej klasycznej kreacji. Wystarczy poszukać…
Skorzystaj z rad w specjalistycznym salonie. Określając swoje wymagania co do właściwości sukni, ekspedientki pomogą Ci dobrać fason, który spełni Twoje oczekiwania. Możesz zamaskować biust lub go wyeksponować, dodać sobie kilka centymetrów wzrostu lub odjąć, zasłonić biodra, odsłonić nogi – na wszystko jest rada.
Kilka zbędnych kilogramów ukryje się pod suknią w linii A, która nie zaznacza talii, dopasowuje się na górze i łagodnie rozszerza ku dołowi. Jeśli nie masz przysłowiowej figury modelki unikaj marszczeń, bufek i poszerzanych rękawów. Suknia ze stelażem, jak u Kopciuszka, też nie będzie wyglądać dobrze. Nie chcesz przypominać góry lodowej. Polecany jest również fason empire, który jest odcinany pod biustem, a lekko rozszerzony dół swobodnie opada.
Chcąc ukryć obfity biust sięgnij po suknie z dekoltem w kształcie litery V. Szerokie biodra znikną pod tradycyjną kreacją rozszerzaną ku dołowi. Suknie dwuczęściowe z gorsetem idealnie podkreślają talię. Jesteś szczupła, ale nie za wysoka – przymierz coś z podwyższoną talią, która jednocześnie podkreśli biust. Nie chcesz być wyższa od pana młodego – kup suknię z bufiastymi rękawami, drapowaniami lub fałdami lub opuszczoną talią. Przyciągnie Cię do ziemi.
Biel? Niekoniecznie. Wśród odcieni sukni ślubnych dużą popularnością cieszy się ecru. Nie ma już kolorów zakazanych – styliści proponują czerń, czerwień… Przed ołtarz wstępują barwne mieszanki. Nie bój się być odważna! Tradycja mówi, żeby mieć coś białego, jako symbol niewinności – nikt nie powiedział, że musi to być cała suknia.
Dodatki muszą być zgrane z kreacją. Poradź się w salonie lub wybierz według własnego uznania. Kiedy staniesz przed lustrem w „pełnym uzbrojeniu” będziesz wiedziała, czy coś pasuje czy nie. Najważniejsze, żeby Tobie samej ten widok zaparł dech w piersiach – reszta jest zbędna.