Rozkosze życia w pojedynkę - dwie strony medalu

singiel.jpg

Rozkosze życia w pojedynkę - dwie strony medalu

 

Samotnika określono mianem singla. Pojęcie zrobiło karierę, powstała specjalnie dla nich przewidziana literatura. A samotnik wciąż pozostaje sam, ze swoimi boleściami i szczęściem. Zawsze miał dwa oblicza.

 

Życie w pojedynkę dzięki tej angielskojęzycznej nazwie stało się aż zanadto modne. Jeszcze niedawno trudno nam się było przyznać, że nie jesteśmy z nikim związani. Jeśli padała taka odpowiedź musieliśmy zmierzyć się z minami politowania i pytaniami, czy z nami wszystko na pewno w porządku. A teraz wystarczy powiedzieć ‘jestem singielką’ i to zmienia postać rzeczy. Nie na długo. Mimo, że single tworzą  swoje stowarzyszenia, kluby, biura podróży, czytują dla nich napisaną literaturę nie znajdują w tej bogatej ofercie spędzania wolnego czasu żadnego ekwiwalentu naturalnych potrzeb. Jakie są to potrzeby ? Potrzeby miłości, bliskości, kontaktu , wspólnoty, przyjmowania, które można zaspokajać w pełni w bliskim, intymnym związku.

Znamienne jest dla singli organizowanie w ten sposób życia by przypadkiem nie poczuć się samotnym. Media i reklama wraz ze sztabem ludzi pracują nad tym, żeby powiedzieć nam że nie potrzeba nam drugiego człowieka. Wszystko czego odczujemy brak można zrekompensować sobie prezentem w postaci zmaterializowanych kaprysów i zachcianek. Single, jak pewnie zauważyłyście mają niesamowite parcie na niezależność, na kierowanie ludźmi w dużych firmach, wspinanie się po drabinie społecznej. Spychanie swoich najskrytszych pragnień do podświadomości jest stałym elementem na spotkaniach singli. Którzy niemal jak anonimowi alkoholicy wspierają się za pomocą takich spotkań w grupie. Samodzielne planowanie, swoboda, odpowiedzialność tylko za siebie przydaje skrzydeł każdemu singlowi i utwierdza go w przekonaniu, że do szczęścia nic mu więcej nie potrzeba.
Wiadome jest to, że warto jest inwestować w siebie. Zresztą samorealizacja jest znakiem naszych czasów i niejednokrotnie staje się ważniejsza od dbałości o związek z partnerem. Niektórzy jednak, mimo swojej atrakcyjności na rynku pracy pod względem umiejętności i zdobytego doświadczenia zauważają w końcu ,że brakuje im naturalnych, ciepłych emocji. Od których wzbraniają się , często jak gdyby na przekór. Pytają się wtedy siebie czy w ogóle jeszcze potrafią nawiązać relacje , czy potrafią kochać.

Niektóre z kobiet przyznają ,że nawet patrzą z zazdrością na koszyki w supermarketach wypełnione po brzegi artykułami dla dzieci i partnera. Wychodzą ze sklepu z mokrymi oczami , uświadamiając sobie, że powrót do czterech ścian nie będzie radosnym przeżyciem, tak bardzo wówczas gdyby przyszły w raz z dziećmi czy partnerem.
Kogo można by winić za ten stan rzeczy ? Można by powiedzieć, że to pewien skutek kapitalizmu, wyścigu szczurów. Ale czy aby na pewno? Jak bardzo byśmy musieli być zewnątrzsterowni by gospodarka, reklama i czas w którym żyjemy mogły z nami robić, co im się tylko zamarzy ? Istnieje inny powód. Głęboko zakorzeniony lęk przed odtworzeniem schematów braku miłości z domu rodzinnego oraz mechanizmy zaprzeczania uczuciom, maja w sobie dzieci rozwiedzionych rodziców, albo tych, którzy żyli razem, ale obok siebie lub stale skłóceni. Związku z druga osobą boją się również dzieci autorytarnych i despotycznych rodziców oraz dorosłe dzieci alkoholików, które nie doświadczyły w swoich rodzinach bezpieczeństwa, akceptacji i szacunku. W dorosłym życiu wypierają niezaspokojone podstawowe potrzeby, stosując mechanizmy obronne – pokazują swoją wartość poprzez osiągnięcia zawodowe. Choć ciężko im żyć w takim dualizmie, gdzie jednocześnie pragną miłości i bronią się przed nią jako zagrożeniem, brną w niego coraz mocniej. Stawiają mury w relacjach z ludźmi, gdyż boją się bliskości – obawiają się tego, że partner będzie dominować, narzucać swoje zdanie, koncentrować się tylko na sobie i swojej pracy, że w końcu zapomni o nich.

„Singlujący” dwudziesto- i trzydziestolatkowie nie zastanawiają się nad skutkami wyboru takiego stylu życia. Jednak w miarę upływu lat zaczynają sobie zdawać sprawę z tego, jaką cenę zapłacą za wyobcowanie i skupienie się wyłącznie na sobie. Gdy życiowi soliści przekraczają czterdziestkę, urok bycia singlem pryska, a zaczyna doskwierać samotność.
Single za półmetkiem swojego życia szukają oparcia w rodzinie. Rodzice, brat z żoną i dziećmi – stają się im najbliżsi. To z nimi wyjeżdżają na wakacje. Tracą przyjaciół lub sami z nich rezygnują. Lęk przed wpuszczeniem kogoś do już poukładanego życia jest na tyle duży, że szansa na wyzwolenie uczucia do kogoś obcego maleje. Po tylu latach samotnego życia coraz trudniej podjąć taką decyzję i zaryzykować.
 

Pozytywne myślenie, akceptacja siebie i samoświadomość pomagają żyć tak, aby nie uzależniać swojego szczęścia od świata zewnętrznego, a co za tym idzie – znaleźć odpowiedniego partnera i zbudować dojrzały, partnerski związek. Jeżeli nie znamy siebie – nie możemy siebie pokochać, a więc trudno nam kochać też innych ludzi. Jeśli nie znamy do końca motywów swojego działania – czujemy się niepewnie i nie akceptujemy siebie, a więc boimy się też innych ludzi. Jeśli wszystko widzimy w czarnych barwach – nie jesteśmy w stanie patrzeć na siebie pozytywnie i spojrzeć z optymizmem na potencjalnego partnera i relacje z nim.
 

 
Your rating: Brak

Kobieta - popularny artykuł

Nowa kreska w tym sezonie!

podwójna kreska.jpeg
Hitem tegorocznych pokazów mody, jest nowy typ makijażu, a dokładniej kreski wykonanej na powiece. Kreska nie jest absolutnie wynalazkiem współczesnych nam czasów. W sztuce makijażu, trik ten znany był już dużo wcześniej

 

OSTANIE RECENZJE

Szwaja podbija kobiecie serca!

recenzja.jpg
Monika Szwaja wydaje swoje książki już od 2003 roku, nie ma jeszcze milionowego grona wielbicieli, ale zamieni się to zapewne już niedługo, dlaczego? Jej książki są cudowne, pełne prawdziwie kobiecych wniosków i doświadczeń życiowych.

FRYZURY DAMSKIE RANKING
  • trwala krotkie
    Image
  • slubna fryzura 3
    Image

TATUAŻE RANKING
  • roze23
    Image
  • opaski tribal 16
    Image

FRYZURY MĘSKIE RANKING