Uroda - Kosmetyki | Makijaż | Pielęgnacja i zabiegi | Porady | Polecane artykuły | Uroda
Moda - Bielizna | Moda damska | Moda dziecięca | Moda męska | Trendy | Moda
Dziecko - Ciąża i poród | Małe dziecko | Niemowlę | Porady i wychowanie | Zdrowie
Inne - Life style | Milość i seks | Po godzinach | Ślub i wesele | Sklep fryzjerski

Psychoanaliza zrobiła zawrotną karierę. Od czasu, gdy Freud odsłonił tajemnice dzieciństwa, wskazując, że nasze życie jest jego reperkusją. Ostatnio przyszedł jej zmierzch. Jednak wiedza o źródłach problemów nigdy się nie starzeje.
Doskonale zdajemy sobie sprawę, że jeśli zapragniemy coś mieć, to już i natychmiast. To przekłada się na nasze podejście w terapii. Praca nad sobą jest czymś szczególnie długotrwałym. Dzieje się poza gabinetem psychoterapeuty i jeszcze długo po zakończeniu spotkań. Dostajemy od prowadzącego wskazówki i działamy.
Często z uwagi na koszty i czas , który musimy poświęcić na terapię, proponowana jest nam terapia behawioralna. Skupia się ona wyłącznie na zachowaniu człowieka, jako jego naturalnej reakcji na wpływy otoczenia. Pomoc w zmianie niepożądanego zachowania odbywa się bez analizy jego nieświadomych przyczyn, których istnienia behawioryzm nie uznaje. Jednak terapia ta nie jest uznawana przez psychoterapeutów za „radzącą” sobie we wszystkich obszarach trudnych. Powodów jest wiele. Choćby nawet to, że kompleksy ujmowane często w nawias nieświadomości, zostają spychane i nierozwiązywalne.
Kompleksy to nie tylko problemy w wydaniu kobiecym. Są też oczywiście męskie, skrywające się pod płaszczykiem silnie rozwiniętej męskości. Powszechnie znanym jest tzw. kompleks Edypa. Polega na pragnieniu seksualnego związku z rodzicem płci przeciwnej, przy jednoczesnej chęci pozbycia się rodzica tej samej płci, jako rywala seksualnego. W praktyce jego domniemanymi skutkami może być lęk przed kobietami.
W wersji kobiecej, Jung nazwał ten kompleks , kompleksem Elektry. To pragnienie zastąpienia swojej matki u boku ojca, zostania jego partnerką. Taka postawa u dziewczynki może się szczególnie rozwinąć, gdy między rodzicami brak serdecznej więzi lub wtedy, gdy matka nie potrafi nawiązać z córką ciepłych, bezpiecznych relacji. Wpływ na to może mieć również ojciec, jeśli wzmacnia w córce jej oddanie i „wybranie” jego – jako osoby bliższej niż matka. Wzmocnienie może odbywać się przez podkreślanie przez ojca , że córka go lepiej rozumie niż żona. Oczywiście dziewczynka nie może zostać żoną swojego taty. Chętnie będzie siadywać mu na kolanach, przymilać się, będzie tez przez niego adorowana. Jeśli jednak nie rozwiąże tych konfliktów, w dorosłym życiu może pozostać pod nieświadomym przymusem „rozgrywki w trójkącie”. Potrzebuje żony ukochanego jako rywalki, a jego samego jako kogoś, kogo musi komuś „odbierać”, o kogo ciągle trzeba walczyć. Nie potrafi się zainteresować wolnym mężczyzną – taki ktoś nie jest dla niej pociągający. To pewnego rodzaju uzależnienie od silnych emocji. Obecność wolnego mężczyzny nie wnosi takiego napięcia, jak konieczność walki, niespełnionego pragnienia, leki ze to może się nie udać, poczucia winy, że się sięga po coś niedozwolonego. I przede wszystkim triumfu z małych i większych zwycięstw nad NIĄ.
Bukiet tych silnych uczuć towarzyszy każdej tej , która jest „tą trzecią”. Wyklętą spoza układu rodziny. Jest kochanką. Realną przeszkodą dla zalegalizowania związku jest oczywiście żona, często wraz z dzieckiem. Marzenia o wspólnej przyszłości są obecne wciąż w rozmyślaniach raczej kobiety, która jest osamotniona. Wieczne czekanie.
Jak widać nieświadome skłonności seksualne małych dziewczynek do ojców decydują o późniejszym życiu emocjonalnym kobiety. Kompleks zazdrosnej miłości wiedzie do nieszczęśliwego kompletu, z którego każdy czerpie coś dla siebie. Ale nie ma w nim zespolenia.