Uroda - Kosmetyki | Makijaż | Pielęgnacja i zabiegi | Porady | Polecane artykuły | Uroda
Moda - Bielizna | Moda damska | Moda dziecięca | Moda męska | Trendy | Moda
Dziecko - Ciąża i poród | Małe dziecko | Niemowlę | Porady i wychowanie | Zdrowie
Inne - Life style | Milość i seks | Po godzinach | Ślub i wesele | Sklep fryzjerski

Przemoc w szkole stała się faktem. Bijemy na alarm dopiero wtedy, gdy jest za późno. Zanim dojdzie do kolejnej tragedii, warto zastanowić się : co sprawia, że jedne dzieci stają się ofiarami , a inne oprawcami ? Co rodzi szkolny mobbing ? Jak mu przeciwdziałać ?
Dzieci pozostawione samym sobie , nie reagujący koledzy , ale obserwujący zajście z bezpiecznej odległości, boja się sprzeciwić grupie silniejszych. Lekcje wychowawcze sprawnie omijają niewygodny temat, który zdaje się nie istnieć. Rodzice niewzruszeni na problemy dzieci, nie zwracają uwagi na wyimaginowane według nich obawy i nie poruszają tego tematu w domach. Osamotnione dzieci nie mają w dwóch najważniejszych instytucjach oparcia. Mają własne pomysły na rozwiązanie konfliktów. Dwa najgłośniejsze przypadki tego typu zachowań, mieliśmy okazję poznać dzięki mediom. Janek, szesnastoletni gimnazjalista, rozmyślając o różnych scenariuszach zemsty, pewnego dnia sięgnął po nóż, którym ciężko ranił gnębiciela. A Ania, miła, atrakcyjna, ale nieśmiała gimnazjalistka odmówiła „chodzenia” z klasowym liderem. W odwecie naśmiewano się z niej przy całej klasie, następnie koledzy zaczęli ją rozbierać na oczach całej klasy i robić zdjęcia komórką. Ania tej samej nocy w nocy powiesiła się w swoim pokoju.
Dwa odmienne przypadki, a tak bardzo podobne. Najbardziej porażające jest to, zgnębione dzieci nie szukały pomocy ani u swoich najbliższych – rodziców – ani u nauczycieli. Nie możemy zatem czekać, aż dzieci same przyjdą do nas z problemem. Musimy przejąć inicjatywę. Trzeba się wyczulić na każdy, nawet tak zwany czy głupi przejaw szkolnego mobbingu.
Badania wśród środowiska szkolnego wykazują, że 15procent dzieci zetknęło się z przemocą. Częściej prześladuje się uczniów młodszych klas, w starszych natomiast większe są tego skutki. Bardziej gnębieni są chłopcy niż dziewczynki. Chłopców prześladuje się otwarcie, bezpośrednio, często fizycznie, dziewczynki – w sposób zawoalowany. Zarówno jedni, jak i drudzy to ofiary kolegów, a nie koleżanek, chociaż dziewczynki tez bywają wyjątkowo okrutne.
Typowym kozłem ofiarnym w szkole zostaje osoba lękliwa, nieśmiała, ostrożna, wrażliwa, małomówna. Często jest to ktoś nie mający dużej pewności siebie, zakompleksiony. Często sam uważa się za głupiego, nieatrakcyjnego. W klasie czuje się samotny, zazwyczaj nie ma przyjaciół. Na ataki reaguje płaczem albo ucieczką. Psychologowie mówią tu o ofierze pasywnej. Taka pasywna postawa pokazuje otoczeniu, że się boi, a gdy zostanie zaatakowana, nie potrafi skutecznie się bronić. Taka postawa może wynikać zarówno z cech charakteru jak i lęku przed silniejszymi dziećmi. Najczęściej jest tak, że dzieci te nie znajdują swojego miejsca w grupie rówieśników. Tam, bowiem skupiają się dzieci otwarte, przebojowe, silne albo takie, które potrafią się do nich dostosować.
Dziecko we wszystkim wyręczane przez rodziców, a przede wszystkim przez nadopiekuńczą matkę, i chronione przed niebezpieczeństwami oraz każdą mogącą nadarzyć się przykrą sytuacją samo często nie potrafi sobie poradzić. Rówieśnicy szybko demaskują maminsynka i bezwzględnie to wykorzystują.
Statystyki mówią, że więcej jest osób pasywnych , znacznie więcej niż prowokujących. Prowodyrzy konfliktów szkolnych to nie tylko osoby z zaburzoną koncentracją, problemami w nauce, ale również te aktywne, zdolne, pracowite i inteligentne.
Jeśli by chcieć pokazać typowego sprawcę to będzie to osoba agresywna, zafascynowana przemocą, impulsywna, o wyższej niż przeciętna samoocena. Wywodzi się z rodziny rozbitej, w których na co dzień można obserwować przemoc. Dzieci z tzw. dobrych domów, zadbanych, inteligenckich rodzin również atakują. Dlaczego ? Stosowanie przez nich mobbingu obliczone jest na zdobycie poklasku, ugruntowanie wcześniej zdobytej pozycji lidera, udowadnianie, że się na tę pozycję zasługuje.
Najistotniejsze przyczyny, które prowadzą do agresywnych zachowań, to :
● Brak więzi z rodzicami, zwłaszcza w pierwszych latach życia. Im dziecko otrzymuje mniej ciepła i akceptacji, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie się uciekało do przemocy.
● Zachowania agresywne szerzą się, gdy na nie przyzwalamy, co zdarza się rodzicom zbyt tolerancyjnym i pobłażliwym. Jeżeli odpowiednio wcześnie dziecko nie słyszy bezdyskusyjnych komunikatów zakazu stosowania przemocy, nabiera przekonania, że jest to dozwolone.
● Agresję u dzieci rodzą także metody wychowawcze oparte na sile, w tym na biciu. Przemoc pociąga za sobą przemoc.
● Dopiero czwartym czynnikiem wpływającym na agresywne zachowanie jest temperament dziecka.
Jak widać, największy wpływ ma dom. Awantury, konflikty, ale także brak zainteresowania tym, co robi dziecko – to wszystko wywołuje w nim poczucie zagrożenia, wyobcowania, braku bezpieczeństwa, którego szuka w grupie. Jeżeli w dobrym tonie są tam zachowania agresywne, ono przyjmie je za swoje.
Generalizowanie , że dzieci agresywne pochodzą z rodzin uboższych lub o złym statusie socjoekonomicznym, jest błędem. Ponieważ dzieci agresywne, podobnie jak ofiary, pochodzą ze wszystkich klas społecznych. Ofiary na ogół mają lepszy kontakt z rodzicami niż sprawcy. I w tym też tkwi problem, bo dziecko otaczane miłością, ale niesamodzielne, niezaradne i niepewne siebie może stać się łatwym obiektem prześladowań w szkole.
Co powinno nas zaniepokoić ?
To, że dziecko przychodzi do domu w podartym ubraniu, z siniakami, podrapane i nie potrafi wytłumaczyć tego w wiarygodny sposób. Może też często nie wychodzić z domu, nie mieć przyjaciół, nie lubić szkoły, choć dobrze się uczy. A co mogą zrobić rodzice ?
Ostatecznym , najlepszym rozwiązaniem jest zmiana szkoły. Nigdy jednak nie mamy pewności, że w kolejnej placówce dziecko będzie miało spokój. Trzeba współdziałać ze szkołą i stworzyć mądry plan zaradczy wraz z wychowawcą, psychologiem szkolnym. Pomysłów jest wiele – od ankiety przeprowadzonej wśród uczniów całej szkoły, która da obraz rzeczywistej skali problemu, przez dzień poświęcony mobbingowi, po uruchomienie telefonu kontaktowego, na wzór telefonu zaufania.
Kluczową sprawą jest regulamin szkolny – jasny i kategorycznie zabraniający wszelkich form przemocy, a co najważniejsze – z konsekwencją egzekwowany. Nic tak nie demoralizuje uczniów jak świadomość bezkarności sprawców przemocy.
Warto przysłowiowo nie spuszczać dziecka z oka, dbać jako rodzic o jego potrzeby emocjonalne. Bo jak pokazują doniesienia z równych stron wiele tragedii bierze się właśnie z przekonania dziecka, że jest samo i na nikogo nie może liczyć.